Sprzedaż do Polonii to nie eksport. To sprzedaż lokalna.
Polskie sklepy spożywcze, meblowe i kosmetyczne w Niemczech, Wielkiej Brytanii czy Holandii chcą sprzedawać online. Globalne platformy im tego nie ułatwiają: opłata za każdą wtyczkę, limity produktów, wsparcie po angielsku i zasady pisane pod inne rynki.
Milio odwraca tę logikę. Twój sklep działa w kraju, w którym mieszkasz — z lokalną walutą, lokalnymi metodami płatności i stawkami VAT. A całe zaplecze masz po polsku: zespół z Krakowa, umowa po polsku, wsparcie po polsku.